A wiecie, że za każdą fajną żoną stoi fajny mąż?
Nie dałabyś rady, gdyby nie on.
To jego miłość daje Ci siły, by znowu wstać z łóżka.
Ta cicha, przewidywalna, jak wschód słońca. Miłość, która pomaga żyć.
Przecież to dla niej cała ta harówka ma sens.
Tylko jej dłonie mają moc odbierania zmęczenia.
Jak ona to robi? Życie staje się prostsze w jej ramionach. I rano przynajmniej wiadomo, dlaczego się jest zmęczonym.
No i tylko z nim możesz ogarnąć całe to bycie matką. I ani porody, ani nastolatki Cię nie wykończą, bo wiesz, że on jest.
To przy nim stałaś się silna.
Tylko ona potrafi naprawdę wkurzyć i tylko ona jest Twoim domem.
I to Wasze wspólne lata już na zawsze będziecie nazywać „życiem”.
Myślę, ze trzeba zrobić wszystko by tego nie spieprzyć
Słucham? Coś „nie halo” między Wami?
No to czas pogadać.
Dość udawania i kolejnych nocnych seriali. Bierzcie się za to, co zostało. Kto ma więcej sił, ten zaczyna. Pogadajcie. A potem jeszcze raz i jeszcze…
Jak trzeba, poproście o pomoc. I znowu rozmawiajcie.
Uda się! Ja w Was wierzę!

